czwartek, 28 lipca 2011

odcinam się

Spaliłabym swój azyl i poszukała innego. Innego, nie w tym mieście. Ale przejaśnia się wiesz? Było ciepło, a ja nie miałam sumienia powiedzieć Ci, że było zupełnie odwrotnie. Ta sama muzyka w głośnikach, te same poranki i wieczory. Nawet schudłam, jak nie ja, a jednak. Z dnia na dzień wyglądam coraz bardziej dziwnie, inaczej. Miłuję się nad Tobą. Jest tak spokojnie, za spokojnie. Nie mogę odnaleźć problemu w sobie, w innych. Co jest przyczyną? Brak tchu? Powietrza? Wiesz, że ja tego nie chcę, milknę w tym. Wydawało nam się, że wszystko już jasne. Nie wiemy nic. Mamy zbyt wiele szarych momentów. To nie tęsknota... to przyzwyczajenie.


A od października zacznę kolejny etap swojego życia. Nowe miasto, nowi ludzie, nowe życie. Już teraz mam ochotę przenieść się do tego mojego małego, przytulnego toruńskiego mieszkania i zacząć to wszystko od nowa.
Ciebie tam nie będzie, i co wtedy? Co dalej? Czuję, że stoimy w miejscu.


7 komentarzy:

  1. Podoba mi si Twój styl pisania :)
    Uwielbiam Toruń :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chodzi o rodzinę, ufam im w 100% .. ale na kilku pseudo przyjaciółkach nieźle się przejechałam. Mam bliską przyjaciółkę, w pewnym sensie jej ufam, ale na pewno nie w 100%, bo nigdy nie wiadomo co może się zdarzyć.

    bardzo lubię, czytać Twoje notki, dają do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. masz racje, czasem warto :)

    nie ma za co, cała prawda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. rutyna jest straszna, przy rutynie można zrobić tylko dwie rzeczy, zamienić rutyne w szaleństwo, bądź uciec od niej.
    mieć kogoś kto byłby nam wszystkim jest tak strasznie trudno, nie potrafię zamienić go we wszystko, potrafię go zmienić jedynie w dość dużą część życia, wypełnić nim czas, przywyknąć i płakać gdy go zabraknie.
    to normalne?
    jak się czujesz?

    OdpowiedzUsuń
  5. zmiany i wyjazdy są potrzebne, Toruń hmm nigdy tam nie byłam ale czuje,że odnajdziesz tam cos , co będzie wiecej niz przyzwyczajenie.. a co do przyzwyczajenia to hm. jest coś w tym.. ostatnio wiele osób o tym mówi..mam nadzieje,że u Ciebie to minie i wrócisz do normalnosci ;*

    +odp.przyjaciele..okrutna ale prawdziwa Prawda.. lepiej miec mniej zaufanych osob,ostatnio to zrozumialam.


    trzymaj się, Karla ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. ja poniekąd zaczełam nowy etap kiedy poznałam M. ale wciąż wracam do przeszłości. wiem, że nie powinnam, ale to samo z siebie po prostu jest. ale wiessz uczę się być szczęśliwa. i dobrze mi z Nim. Nie chcę tego stracić, to chyba znak że mi zależy.
    A co u Ciebie Kochana?:*

    OdpowiedzUsuń
  7. "toruńskiego mieszkanka" Toruń to miasto kojarzy mi się z czymś magicznym, jak tylko czytam coś o tym mieście, ktoś o tym wspomni, pojawia mi się uśmiech na mojej twarzy, uśmiecham się do wspomnień, właśnie wspomnień z jedną osobą, tych wspomnień - najlepszych.

    OdpowiedzUsuń