czwartek, 31 marca 2011

the end

Jak to jest, że zawsze kiedy wydawałoby się jest wszystko w jak najlepszym porządku, ja to zaraz spieprzę? Jak można ranić osoby którym na nas zależy? Można. Robię to cały czas i zrobiłam to Tobie. Obecnie nie mogę zapomnieć Twojego spojrzenia kiedy mówiłam Ci to wszystko, przecież to nie Twoja wina. Przecież to ja jestem tak cholernie niezdecydowana, mimo to potrafiłeś powiedzieć "no uśmiechnij się, nic się nie stało". Ale masz rację, jestem niedojrzała, niezdecydowana i jeszcze wiele razy zmienię zdanie, ale widocznie inaczej nie umiem. Już żałuję tej decyzji, już za Tobą tęsknię, już chcę żeby był maj kiedy mam nadzieję znowu się zobaczymy a Ty powiesz, że nie wszystko jeszcze stracone i możemy to naprawić, razem.


Kochanie, jestem głodna nieba i spragniona ziemi.

piątek, 18 marca 2011

miesiąc

Przede mną najtrudniejszy miesiąc mojego życia od którego będzie zależała moja przyszłość którą tak doskonale sobie zaplanowałam. Chcę żeby było już po wszystkim, mieć to za sobą. Iść gdzieś, napić się wódki i stwierdzić, że zrobiłam wszystko co mogłam żeby mi się udało.