poniedziałek, 25 lutego 2013

idzie wiosna!

Marzy mi się ciepła, letnia noc, ognisko, niewzburzona, idealnie gładka tafla jeziora, mnóstwo gwiazd na niebie i Ty obok. Tęsknię za ciepłymi wieczornymi spacerami, mam dość tej zimy. Czekam aż wszystko znowu wzbudzi się do życia, w tym i ja. Kiedy czuć zapach kwitnących kwiatów i drzew, świeci słońca to jakoś wszystko odrazu lepiej się układa. Nie jest źle, jest dobrze...ale może być jeszcze lepiej. Ostatniego lata nie wspominam dobrze, to nie były wymarzone 3 miesiące i nie było Ciebie obok, przede wszystkim Ciebie. Mogę znieść nawet najgorszą pracę, setki kilometrów od domu ale muszę mieć Twoją osobę przy sobie. I chcę mieć zawsze. 
Czasami myślę co będzie za kilka lat, czy nadal będziesz obok, to chyba moje największe marzenie jakie miałam do tej pory w życiu. Pragnę budzić się przy Tobie codziennie, opychać się słodyczami, oglądać głupie seriale, widzieć Twój uśmiech na twarzy, zniosę nawet gilgotanie, jeździć z Tobą na długie rowerowe wycieczki nawet jeśli zabraknie mi już siły, oglądać wschody i zachody, leżeć na toruńskich ruinach i oglądać nocą całą panoramę, kochać Cię i wkurzać, bo tak bardzo lubię to robić, czekać na Ciebie zawsze z utęsknieniem, wyjechać na naszą wymarzoną wycieczkę do Włoch, spać w namiocie, kochać się na plaży i zawsze być przy Tobie sobą, wspierać Cię w danych momentach, grać w kręgle, pić wina nad Wisłą...mogłabym wymienić tego mnóstwo, czuję, że może zabraknąć życia żebym w pełni wykorzystała swoją miłość do Ciebie, ale będę wyciskać z tego tyle i będę w stanie. 

Mam swój prywatny raj. Tylko mój.

środa, 20 lutego 2013

jestem

Lubię to miejsce. Lubię tu wracać.
Minął prawie rok...jezu, dopiero zaglądając tutaj dzisiaj zdałam sobie sprawę jak wiele w moim życiu się zmieniło od ostatniego wpisu. 
Co to jest rok... porównaniu do tych 20 które już przeżyłam? Dla mnie bardzo dużo.
W tym czasie zdążyłam poznać najcudowniejszego człowieka na ziemi i przeżyć z nim rok. Nigdy nie przypuszczałam, że pokocham kogoś tak mocno i, że ktoś tak mocno pokocha mnie. Że będę potrafiła spędzać z kimś 24 godziny na dobę i czuć się dziwnie kiedy nie będę widziała Cię chociaż jeden dzień. Że nigdy nie będę miała dość, że będę mogła być w 100 procentach być przy nim sobą i, że gdy zrobię coś głupiego, złego to i tak to zaakceptujesz. Że będziesz przy mnie gdy jest dobrze, ale też wtedy gdy jest bardzo źle. Że będziesz przy mnie zawsze gdy Cię potrzebuję. Czuję, że łączy nas coś wyjątkowego. Na pewno tak jest...to takie zabawne kiedy piszemy do siebie jednocześnie, kiedy siedzę w domu i myślę, że fajnie byłoby gdybyś zrobił mi niespodziankę i przyjechał niespodziewanie a Ty w przeciągu godziny pojawiasz się w moich drzwiach. Pamiętam jak nie byłam pewna czy tego chcę, pamiętam jak o mnie walczyłeś i dziękuje Ci z całego serca, że się nie poddałeś, bo nie darowałabym sobie gdybym straciła kogoś takiego jak Ty. Mogłabym napisać wiele...ale tak naprawdę żadne słowa nie wyrażą tego co naprawdę czuję.
Zdążyłam wyjechać nad cholerne morze na ponad 3 miesiące i umierać z tęsknoty do Ciebie każde dnia. I tylko czekać na te 2 dni z Tobą raz w miesiącu. Pamiętam jak straszne było kiedy dopiero co pojawiałeś się obok i znowu znikałeś. Kiedy biegłam przez parę peronów żeby znowu rzucić Ci się na szyję. Myślałam, że takie rzeczy dzieją się tylko w filmach, myliłam się. Ale przez te 3 miesiące tam dużo się nauczyłam, doceniłam jak wiele mam.
Zdążyłam rzucić studia. Postawić się wszystkim, którzy nie akceptowali moich decyzji i walczyć o swoje racje. Teraz wiem, że podjęłam najlepszą decyzję w życiu jaką kiedykolwiek mogłam. Ale zdążyłam też zacząć nowe studia i poczuć, że w końcu robię coś z sensem. 




Chyba nigdy nie pisałam tu tak pozytywnie. 
W końcu czuję, że żyję.