środa, 23 lutego 2011

szepty

Znowu nie ogarniam moich myśli. Utknęłam gdzieś pomiędzy "chcę" a "nie powinnam". Chcieć nie znaczy móc, co działa w obie strony. Mam w głowie nieprzerwany potok słów i obrazów, miliony skrajności. Nie radzę sobie z emocjami i nie potrafię przeprowadzić metodycznego wątpienia. Wiem, powiesz teraz, że w takim razie jest bez zmian. Ja powiem, że nie masz racji, powiem, że widzę jakiś progres, ale nie będę wchodziła w szczegóły. Moje alter ego jedno czy drugie krzyczy coraz głośniej. Nie potrafię odpowiedzieć sobie na pytanie cośmy ze sobą zrobili i czy wyjdzie z tego coś dobrego. 



zatraciłamsięwtobie.

poniedziałek, 21 lutego 2011

jesteś?

Pojawiłeś się tak nagle, że nawet nie wiem co o tym myśleć. Mimo, że cały czas byłeś teoretycznie obok, to teraz jesteś obok naprawdę. Nigdy nawet o Tobie nie myślałam w taki sposób, że mogę poczuć Twoje ciepło i Twój wzrok na sobie, że będziesz chciał mnie przytulić i pocałować. Teraz jesteś daleko, ale niedługo znów Cię zobaczę, mam na to ochotę, na Twoje piękne ciemne oczy, które mają w sobie coś kompletnie tajemniczego, na Twoje ręce, na Twój oddech na szyi, na Ciebie. Pytanie jeszcze co będzie z tym dalej? Czy zostaniesz? Czy ja zostanę i czy w końcu zdobędę to na co tak długo czekałam?