piątek, 3 czerwca 2011

walka

Nie wiem jak daleko w przód można wybiegać ze swoimi marzeniami, gdzie zacierają się granice między teraźniejszością, a fikcją, ile prawdy jest w każdym spojrzeniu napotykanym po drodze. Nie wiem, ile we mnie bólu, ile żalu czy nienawiści. Nawet nie wiem, czy naprawdę potrafię kochać i wybaczać, czy to tylko kolejne wartości, co do którym mam nadzieję, że wkrótce staną się prawdziwe, moje. Zawieszona gdzieś między niebem, a bezludnymi chodnikami wciąż czekam. I tylko ta tęsknota do ciepła obcych dłoni, szczerości uśmiechu i prawdy ściąga mnie z powrotem na ziemię i jednocześnie pobudza.
Czasem wątpię w swoją cierpliwość, w swoją wewnętrzną siłę, w samą siebie. Czasem wątpię w to, że wszystko co najpiękniejsze może mnie spotkać, dlatego wątpię również w miłość. 
Skąd w ludziach bierze się tendencja do zakładania z góry niepowodzenia, mimo że nie podejmują się żadnej walki? Chyba wiem...to strach przed porażką, przed skompromitowaniem się przed innymi paraliżuje odwagę. Tkwimy w miejscu mimo marzeń, mimo chęci ucieczki do lepszego miejsca, gdzie być może ktoś na nas czeka z szeroko otwartymi ramionami.  
Podobno póki się walczy jest się zwycięzcą. Więc może powinnam zacząć dawać coś z siebie wbrew wszystkiemu i iść dalej, walczyć.

7 komentarzy:

  1. oh tak długo mnie nie było,zdecydowanie.
    dużo dużo musiałam nadrobic,mało miałam weny.

    Dziękuje za wspaniałe życzenia :*

    chciałabym aby sie udało, cholernie ale kurcze,hm..:( nie wiem jak to bedzie ciezko mi wymyslec jakis plan ;/

    ++ walcz jesli Ci zalez,ja wlasnie chce to zrobic:D

    OdpowiedzUsuń
  2. trudno jest walczyć, gdy nie widać efektów.

    masz rację, jeśli nie powiedział 'wal się' to znaczy, że jednak coś jest na rzeczy. ostatnio myślę o tym, że jednak czasami warto dawać komuś szanse, bo może być tego wart!

    OdpowiedzUsuń
  3. działaj i do przodu!

    OdpowiedzUsuń
  4. nie można wybiegać daleko w marzeniach bo przez to bardzo szybko gubisz się w czasie obecnym. patrzysz na świat z perspektywy marzeń a nie realności.
    Każdy z nas ma w sobie wiele bólu, nienawiści, obojętności, egoizmu a także tych pozytywnych uczuć jak radość, miłość, nadzieja. ale pewnych rzeczy nie potrafimy również dostrzec.
    czasem i ja w siebie wątpie, czasami przestaje wierzyć w siebie i ufać samej sobie kiedy po raz kolejny łamię kolejne swoje postanowienia.
    "spodziewaj się zawsze najgorszego, wtedy się nigdy nie rozczarujesz". może stąd. może nie potrafim walczyć i wolimy odrazu poddać się na starcie.boimy się walczyć, boimy się coś stracić a także boimy się zmian.

    masz rację. sny są piękne, ale czasami nawet sny bolą, kiedy okazuje się, że tam jest lepiej niż w rzeczywistości.
    myślę, że na pewno w snach pojawiają się nasze pragnienia. tęsknie za Nim, ale On chyba za mną nie, chociaż to ciężko mi stwierdzić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, masz całkowitą racje.. Powinnam korzystać z tych wakacji, bo nie wiem kiedy następny raz tu przylecę.

    OdpowiedzUsuń
  6. To prawda, zaufanie jest trudno odbudować, ale da się to zrobić, więc nic straconego ;)

    nie wiem czy chcę, by uczucia wracały, tak jest lepiej, ja po prostu dryfuje w czasoprzestrzeni.

    OdpowiedzUsuń
  7. tak, ale potrafimy tylko mówić że czas się wziąć za siebie. zawsze poprzestajemy na słowach.

    chyba nie mam się czego już dowiadywać. to takie skomplikowane. kurde. koleżanka do niego dzwoniła i pytała czy mu zależy na mnie. powiedział, że nie bardzo. ale kilka dni wcześniej kiedy on mnie zapytał czy mi na nim zależy i gdy napisałam, że tak i że myślę, że jemu nie zależy to odpisał, że jestem w błędzie.

    domyślam się, ale złe sny nigdy się nie spełniają. może dzięki nim powinniśmy bardziej doceniać to co mamy.

    OdpowiedzUsuń