Podjęłam decyzję. Nie jestem przekonana co do trafności wyboru. Poddanie się może przynieść niekontrolowaną nerwicę...
Cóż za paradoks, podejmować decyzję której tak bardzo się chciało i tak szybko jej żałować. Przecież zrobiłam to co chciałam, chciałam czuć się wolna. Więc co jest nie tak? To chyba zwyczajnie nieudolna próba traktowania Cię jako obojętną osobę, przecież tego nie potrafię.
Boję się, cholernie się czegoś boję. Tylko czego? Dlaczego pozwalam żeby człowiek któremu zależy się odsunął? Dlaczego sama go odpycham? Dlaczego świadomie przepuszczam własne, szczęśliwe chwile przez palce?
Nie mogę odchodzić i wracać, odchodzić i wracać... chyba już straciłeś cierpliwość i tym razem zaakceptowałeś moje słowa. Cholera! Może gdybyś próbował walczyć byłoby inaczej. Szukam dziury w całym, sama nie wiem czego.
Z pierwotnego modelu, z niewyraźności i mroku wyszliśmy.
Jesteśmy zwierzętami pod każdą inną nazwą. Igramy z własnym szczęściem.

jeśli żałujesz może jest to zła decyzja? może powinnaś jeszcze trochę pomyśleć, rozpatrzeć wszystkie 'za' i 'przeciw'?
OdpowiedzUsuńPamiętaj, że czego nie zrobisz, ja i tak w Ciebie wierzę ;)
jak matury?
wiesz czytając Twój komentarz u siebie miałam wrażenie, że czytam o Nim. Nie powinnaś sie bać, bo naprawdę nie masz czego. Każdy potrafi kochać tylko nie każdy umie to okazać. Może boimy się czasem odrzucenia, boimy się zaangażować bardziej aby nie zepsuć tego co piękne. strach nas paraliżuje czasem. musimy nauczyć się go przezwyciężac.
OdpowiedzUsuńpowinnam, ale nie wiem jak się za to zabrać. martwię się na zapas i nawet On to zauważył.
dlaczego uważasz, że będąc w związku będziesz zależna od drugiej osoby. w związku sami ustalacie sobie zasady i nie ma żadnej reguły jak będzie wyglądał wasz związek. można to nazwać także zupełnie inaczej. nie koniecznie musisz być zależna od drugiej osoby. możecie przecież spróbować, nic nie zaszkodzi.
OdpowiedzUsuńwiem o tym. i chyba dam sobie spokój na jakiś czas. ale boję się, że tym też mogę coś zepsuć.
przeszłość zawsze będzie za nami szła, a ja chcę się od dziś tego pozbyć. nie zwracać na nią uwagi, chociaż będzie naprawdę ciężko, bo często wracam do pewnych momentów.
na pewno jeszcze nie raz będziesz mogła to powiedzieć. tak samo jak ja.
wiele rzeczy możecie robić razem. skoro On chce być z Tobą to akceptuje Cię taką jaką jesteś i wiem co lubisz robić. mając kogoś przy sobie masz pewność, że jest ktoś na kogo możesz liczyć. nie odrzucaj tego. ludzie bardzo często odrzucają ukochaną osobę tylko dlatego, że myślą, że potrzebna im jest wolność, aby żyć. by móc robić to co do tej pory, nie dawać nic od siebie. ale ta wolność z biegiem czasu okazuje się wtedy jego największym wrogiem i okazuje się, że nie mamy przy sobie nikogo bliskiego.
OdpowiedzUsuńNie odrzucaj tej szansy;*
słyszałam o tym. im bardziej myślimy, że coś się wydarzy tak a nie inaczej tym bardziej to sie dzieje. my sami przyciągamy do siebie wiele rzeczy.
masz rację. powoduje wiele komplikacji w teraźniejszości.
kiedyś na pewno tak powiesz;*
prawda kochanie, nie możesz bawić się jego uczuciami, musisz podjąć jedną i stałą decyzje.
OdpowiedzUsuńdobrze, że matury poszły Ci ok, strasznie się cieszę, a tak bardzo się martwiłaś, niepotrzebnie ;)
noce są szaleństwem.
Jakże ja doskonale znam te uczucia... Też tak z kimś igrałam... niestety!
OdpowiedzUsuńnajtrudniejsze do zdobycia są rzeczy, które mamy na wyciągnięcie ręki. najtrudniejsze do wykonania są rzeczy najprostsze, które boimy się wykonać.
OdpowiedzUsuń